Podróze z Condorem,photogallery,Wiesław Galewski,fotografia artystyczna,zdjęcia na pulpit,zdjęcia download,podróze po świecie,Sułtanat Brunei,Bandar seri Begawan
Menu główne:
Brunei
Wojsko Sułtana Brunei - galeria






Wielki Meczet - galeria






miasto na wodzie - galeria


































Od autora
Budzimy się o 6 rano aby zająć miejsca na trybunach. Na dworze gwar i ruch wszystko na świątecznie. Obawiamy się czy starczy miejsca i czy nas wpuszczą na stadion. Obawy okazują się płonne. Prawie cały naród bierze udział w defiladzie tak że miejsca jest sporo. Przy stadionie dostajemy flagi Brunei i już wydaną książkę z obchodów 26 lecia. Propaganda lepsza niż za komuny impreza jeszcze się nie odbyła a już ukazała się książka ze zdjęciami. Muzyka gra, zasiadają członkowie rodziny królewskiej zaproszeni goście ze świata muzułmańskiego. Liczymy białych, oprócz nas jest jeszcze dwóch. Obserwujemy reporterów oni pierwsi wiedzą kiedy nadjedzie sułtan. Atmosfera iście świąteczna wchodzą poszczególne oddziały mundurowe. Nasze zdziwienie budzą oddziały kobiece. Wreszcie wypełnia się stadion. Reporterzy ruszają do przodu – jest, jest, na plac wjeżdża czarny Rolls Jest prawie dwunasta. Jeszcze godzinę i musimy się zrywać aby zdążyć na ostatni prom. Trochę szkoda wieczorem ma grać Carlos Santana i Madonna. Jemy jeszcze kurczaka na koszt sułtana – bo tego dnia sułtan ma stawiającą kolejkę i dajemy dyla do portu. I tu mała uwaga przewodniki podają że ostatni prom do Kota Kinabalu odpływa o godz 15.00. To fakt ale można wynająć za niewielką opłatą tz. swift boat i nie ma problemu. Żegnaj Brunei pędzimy do Kota Kinabalu. Kraj fajny niezbyt drogi, luzie bardzo sympatyczni mimo wyznania muzułmańskiego warto polecam.
Waldemar Pawlikowski - muzyk,artysta plastyk,bard
Rezerwacja hoteli w Polsce
Rezerwacja biletów lotniczych
Tui
Neckermann